Zapełniona biblioteka, zapełnione biurko, książki pod nogami, brak okien, sporadyczny hałas za ścianą dobiegający od moich sąsiadek. Dźwięk deszczu, wiatru z komina od strony łóżka – taka codzienność od ponad dwudziestu lat. Z drugiej strony brak światła dziennego stwarza idealne warunki do twardego snu, o ile nie mam zbyt dużo pracy i nie słychać hałasu.

Kamil Dobrzański